Czy mężczyzna sprawdza się w roli położnego?
Czy może być lepszym położnym niż kobieta?
Jak kobiety reagują obecność mężczyzny na sali porodowej? - opowiada Jarosław Wierzchoń, położny z Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach.
Co zadecydowało - w Pana przypadku - o wyborze zawodu położnego?
Przypadek. Chciałem zostać ratownikiem medycznym, jednak wypadek losowy sprawił, że nie dotarłem na egzaminy. Z „automatu” przeniesiono moje dokumenty na kierunek Położnictwo. Dzięki namowom wychowawczyni i opiekunów na praktykach, kierunek ten ukończyłem.
Podjąłem pracę w Mazowieckim Szpitalu Wojewódzkim w Siedlcach i pracuję w tym zawodzie 12 lat. Wiem, że statystyki prowadzone przez Naczelną Izbę Pielęgniarek i Położnych są dla mężczyzn położnych bezlitosne (jest nas naprawdę niewielu), ale nie zamieniłbym mojej pracy na żadną inną. W pełni się z nią utożsamiam i wierzę, że widok położnego będzie coraz częstszym zjawiski...
No comments:
Post a Comment